Capcom postanowił spłatać figla i zabrać graczom zawartość, która dostępna była w cenie oryginału. Oczywiste było, że za Resident Evil 4 Remake: Separate Ways firma będzie sobie liczyć kolejne złotówki. Dodatek wymaga podstawki, ale niekoniecznie zaznajomienia się z jej treścią (choć to rekomenduję!). Gwarantuje równie ciekawą zabawę, jak przygoda Leona na hiszpańskiej ziemi. Ada Wong doczekała się opowieści, która całkiem sprawnie i zgrabnie przeplata się z głównym wątkiem fabularnym RE4 Remake. Scenariusz dodatku łączy się z historią Leona i ukazuje ją z nieco innej perspektywy. Rzuca nowe światło na wydarzenia, ale też przywraca niektóre elementy znane z oryginalnej gry, których zabrakło w poprzedniej odsłonie. Zdecydowana większość lokacji, które odwiedza dziewczyna, znamy już z przygód Leona. Czasami porusza się po nich nowym ścieżkami, a innym razem jest to dokładna kopia tego, co pod swoimi stopami czuł wcześniej mężczyzna. Źródło: https://naekranie.pl/recenzje/residen...